Home  Ford GT 40
    Na początku lat sześćdziesiątych minionego wieku na torach wyścigowych królowały samochody Ferrari. Ich zwycięstwo w Le Mans w 1962 roku sprowokowało Henry’ego Forda II do podjęcia negocjacji z Ferrari w sprawie przejęcia włoskiej marki. Negocjacje pomiędzy firmami przebiegały bez zarzutu i wydawało się, że klamka zapadnie, gdy tymczasem Enzo Ferrari przestraszył się utraty niezależności i do połączenia nie doszło. Fordowi nie pozostało zatem nic innego, jak pokonać Ferrari na polu sportowym. Technicy Forda w 1963 roku na wyścigu w Le Mans zwrócili uwagę na auto Lola GT. Główny konstruktor firmy Lola Eric Broadley rozpoczął prace nad nowym wozem w nowo powołanej filii Ford Advanced Vehicles w hrabstwie Berkshire.
    W kiwietniu 1964 roku Ford GT zostaje pokazany prasie w Nowym Jorku. Silnik o pojemności 4,2 litra i mocy 355 KM dysponował górnozaworowym rozrządem, blokiem i głowicą ze stopu aluminium. Moc przenoszony była za pomocą 4-biegowej przekładni. Nisko schodząca linia maski przechodzi w kabinę wyposażoną w silnie pochyloną szybę przednią. Część tylna zwieńczona jest ostrą krawędzią spełniającą rolę powierzchni dociskowej.
    W dwa tygonie po pokazie auto pojawiło się w Le Mans na treningu przedkwalifikacyjnym i problemy aerodynamiczne spowodowały, dwie poważne kraksy. W czerwcu, podczas wyścigu w Le Mans, auto nie miało już kłopotów aerodynamicznych, ale pojawiły się inne i samochody nie ukończyły zawodów.
    Po porażce ciężar rozwoju Forda GT wzięła amerykańska firma Kar Kraft. Tam pod okiem Carrolla Shelby’ego, chciano wyeliminować dotychczasowe słabości. Nowa wersja, oznaczona symbolem Ford GT40 Mark II, otrzymała nowy, żeliwny ośmiocylindrowy silnik, który z pojemności 7,0 l rozwijał moc 485 KM. Skrzynia biegów przeniosła się na przód pojazdu i zyskała 5 przełożeń. Najbardziej wyraźną zmianą w nadwoziu były podwójne wloty powietrza umieszczone za bocznymi szybami, polepszające chłodzenie silnika.
    Powstała również wersja napędzana silnikiem o V8 o pojemności 4,7 l o mocy 380 KM. Oznaczano ją również pierwotnym symbolem GT40, a po modyfikacjach seryjne wydanie przemianowano na Forda GT40 Mark III. Samochód miał przedłużoną tylną część nadwozia.
    W wyścigu Le Mans 1965 Forda reprezentowało sześć GT40. Dwa z z 7-litrowymi silnikami i cztery z jednostkami 4,7 l. Podczas testów odnotowano unoszenie się przedniej części nadwozia, dlatego też bolidy musiały być zaopatrzone w skrzydła dociskowe. W szystkie Fordy nie dojechały do mety.
    Na początku sezonu 1966 przyszły zwycięstwa GT 40 w amerykańskich wyścigach Daytona i Sebring. W Le Mans na starcie stanęło osiem GT40 Mark II. Obok trzech załóg fabrycznych startowało również pięć prywatnych GT40 z silnikami 4,7 l. Podium w całości należało do Fordów.
    Również w 1966 roku Ford opracowywał nowy samochód, oznaczony symbolem J-Car. W kwietniu przetestowano go w Le Mans, ale z powodu częstych awarii nie zgłoszono do zawodów. Z prototypu J-Car powstał później na sezon 1967 Ford GT40 Mark IV. W odróżnieniu od poprzednika Mark II miał wyraźnie inaczej ukształtowaną karoserię z aluminium. Samochód otrzymał nową, 4-biegową skrzynię biegów i ułożony z tyłu widlasty, ośmiocylindrowy silnik o pojemności 7,0 l i mocy 540 KM.
    W pierwszym wyścigu sezonu 1967 w Dayton wygrało wprawdzie Ferrari, ale w Sebring palma pierwszeństwa należała już do debiutującego Forda Mark IV. Do wyścigu Le Mans Ford zgłosił cztery modele Mark IV i trzy Mark II. Od początku wyścigu Fordy wysforowały się na czoło stawki i na prostej Hunaudiéres egzemplarzowi GT40 Mark IV zmierzono maksymalną prędkość 343 km/h. W nocy trzy Fordy zostały rozbite. Jeden z egzemplarzy, który przetrwał, wygrał z dwoma Ferrari o zaledwie cztery okrążenia.
    W sezonie 1968 zmieniono przepisy (ograniczenie pojemności silników), co wyłączyło ze startów Fordy GT40 Mark II i IV napędzane 7-litrowymi silnikami. Firma JW Automotive przejęła Ford Advanced Vehicles i wyposażyła GT40 w jednostki o pojemności 5,0 l i mocy 420 KM. Bolidy, który startowały w barwach sponsora - firmy Gulf Oil, wygrał wyścig.
    W 1969 roku zwycięskiego Forda dzieliły na mecie zaledwie dwie sekundy od ścigającego go Porsche.
    Również w 1969 roku zakończono produkcję wersji wyścigowej oraz szosowej, która na zewnątrz nie różniła się niczym od wyczynowej wyścigówki. Jedynie w środku była nieco bardziej cywilizowana. Dokładna liczba wyprodukowanych egzemplarzy jest trudna do określenia, ale była ona niweile większa niż 120. Nic więc dziwnego, że oryginalny egzemplarz potrafi dziś kosztować nawet 3 000 000 USD.